<?xml version="1.0" encoding="ISO-8859-2"?>
<rss version="2.0">
  <channel>
    <title>Notatki Coolturalne</title>
    <link>http://notatkicoolturalne.blox.pl/html</link>
    <description>O książkach  najwięcej , również o filmach, muzyce, teatrze i tym, co mi w duszy gra</description>
    <lastBuildDate>Sat, 19 May 2012 01:25:16 +0200</lastBuildDate>
    <item>
      <title>Wracam do żywych, pokazuję część zakupów, witam z powrotem</title>
      <link>http://notatkicoolturalne.blox.pl/2012/05/Wracam-do-zywych-pokazuje-czesc-zakupow-witam-z.html</link>
      <description>&lt;p&gt;W domu już od wtorku, ale jakoś się nie składa, żeby usiąść i coś napisać. Dużo zaległości, wiele spraw czekało na mnie, w końcu nie było mnie 17 dni, to duża wyrwa w życiu domowym, szczególnie kiedy wszyscy inni zostali i sprawy toczyły się nadal, jedynie mnie nie było.&lt;br /&gt; Dużo mam Wam do opowiedzenia. O zakupach, o targach, o spotkaniach, prezentach, co przeczytałam, co wysłuchałam. Aż mi ręce opadają, kiedy ja to wszystko ponadrabiam?&lt;br /&gt; No nic, trzeba po kolei, bo inaczej się nie da.&lt;br /&gt; Dopiero dzisiaj wyciągnęłam swoje zakupy. To jeszcze nie wszystko, trochę zostało w Polsce i doleci w paczce. Zdobycze podzielę na cztery części: kupione, dostane, Allegrowe, z domu rodzinnego.&lt;br /&gt; &lt;br /&gt; Najpierw stos kupiony z jedną dostaną, a mianowicie najnowszy kryminał Anny Fryczkowskiej 'Starsza Pani wnika' dostałam od samej autorki, za co dziękuję i zaraz się zabieram. Moja ulubiona autorka w nowej odsłonie, strasznie jestem podekscytowana.&lt;br /&gt; 'Służącą' bardzo chciałam mieć, książkę znaczy,, chociaż czasem myślę, że czasy, kiedy miało się służbę, nie były złe, a nawet całkiem dobre, pod warunkiem, że było się obsługiwanym, nie odwrotnie. Gdzieś tu była rekomendowana, skwapliwie zanotowałam i voila. 'Ile kroków do domu' polecana przez Mellera, a ja mu wierzę, więc też trafiła na stos, haha&lt;br /&gt; 'Jestem kobietą' Moniki Gajdzińskiej dostałam od czytelniczki bloga, którą spotkałam na targach, o tym więcej innego dnia.&lt;br /&gt; 'Powieść w altówce' polecała Dabarai i dałam się namówić, hehe&lt;br /&gt; 'Wystarczy, że jesteś' dostałam od autorki, z autografem dla córki, chociaż obie jesteśmy fankami powieści młodzieżowych Gutowskiej-Adamczyk, czyli powinnam była poprosić o autograf dla nas obu.&lt;br /&gt; Dziennik Pilcha to było absolutne must have. Podczytywałam fragmenty, słusznie się na niego napaliłam.&lt;br /&gt; Daniel Passent i jego Passa, wspomnienia w formie rozmowy. Co ja Wam będę mówić, też mieć musiałam.&lt;br /&gt; Wspomnienia Urszuli Dudziak to też konieczność była, nie mogło być inaczej&lt;br /&gt; A ten zakup, czyli Hiszpański smyczek, to był impuls. Zobaczymy&lt;/p&gt; &#xD;
&lt;a style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;" href="http://2.bp.blogspot.com/-rGPQdi0uvsg/T7bPiSdgMXI/AAAAAAAABFo/11WicTxvgr0/s1600/SDC12659.JPG"&gt;&lt;img src="http://2.bp.blogspot.com/-rGPQdi0uvsg/T7bPiSdgMXI/AAAAAAAABFo/11WicTxvgr0/s640/SDC12659.JPG" alt="" width="480" height="640" border="0" /&gt;&lt;/a&gt; &#xD;
&lt;p&gt;&lt;br /&gt; Dwóch Bożkowskich kupiłam na Allegro, napaliłam się na niego jak łysy na włosy, wszystko przez Bazyla.&lt;br /&gt; Ogary Gabriela dostałam od ulubionej pani księgarki, która jest już na emeryturze, spotkałyśmy się w Koszalinie i oto taka staruszeczka książka dostana w prezencie. Nic o niej nie wiem.&lt;br /&gt; Domek nad morzem i Przypadki pani Eustaszyny wygrałam w konkursie, a potem kliknęłam like'a na FB jako 500. i druga dołączyła do Eustaszyny. Dziękuję Marii Ulatowskiej za wysyłkę i piękne dedykacje.&lt;br /&gt; Ostatnie trzy na samym dole, czyli 'Nocny koncert' Jackiewiczowej, 'Bogaty Książę' Natalii Rolleczek i pierwszy tom Dzienników Iwaszkiewicza przywiozłam od mamy.  &lt;/p&gt; &#xD;
&lt;a style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;" href="http://4.bp.blogspot.com/-AtdYbyGHvow/T7bQB0xxlGI/AAAAAAAABFw/KGsfgJo3b1w/s1600/SDC12665.JPG"&gt;&lt;img src="http://4.bp.blogspot.com/-AtdYbyGHvow/T7bQB0xxlGI/AAAAAAAABFw/KGsfgJo3b1w/s400/SDC12665.JPG" alt="" width="400" height="300" border="0" /&gt;&lt;/a&gt; &#xD;
&lt;p&gt;&lt;br /&gt; Polowałam i wreszcie mam, trzy pozycje Woźnickiej Ludwiki tym razem - tytuły jak widać&lt;/p&gt; &#xD;
&lt;a style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;" href="http://1.bp.blogspot.com/-UufSaK2-IJQ/T7bQgRmI59I/AAAAAAAABF4/hmnT9k7_gZc/s1600/SDC12669.JPG"&gt;&lt;img src="http://1.bp.blogspot.com/-UufSaK2-IJQ/T7bQgRmI59I/AAAAAAAABF4/hmnT9k7_gZc/s400/SDC12669.JPG" alt="" width="400" height="300" border="0" /&gt;&lt;/a&gt; &#xD;
&lt;p&gt;&lt;br /&gt; 'Dziewczęta Borysa Biednego i brakująca mi Ania, też Allegro&lt;/p&gt; &#xD;
&lt;a style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;" href="http://1.bp.blogspot.com/-4udzfLaYmaU/T7bRAD6Hn0I/AAAAAAAABGA/BPTDPnSW6Zw/s1600/SDC12671.JPG"&gt;&lt;img src="http://1.bp.blogspot.com/-4udzfLaYmaU/T7bRAD6Hn0I/AAAAAAAABGA/BPTDPnSW6Zw/s400/SDC12671.JPG" alt="" width="400" height="300" border="0" /&gt;&lt;/a&gt; &#xD;
&lt;p&gt;&lt;br /&gt; To już było wyżej, ale nie widać dobrze, to jeszcze raz&lt;/p&gt; &#xD;
&lt;a style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;" href="http://1.bp.blogspot.com/-rPPNG9w5Sbs/T7bRhOgAiMI/AAAAAAAABGI/apwpd7BAQiE/s1600/SDC12672.JPG"&gt;&lt;img src="http://1.bp.blogspot.com/-rPPNG9w5Sbs/T7bRhOgAiMI/AAAAAAAABGI/apwpd7BAQiE/s400/SDC12672.JPG" alt="" width="400" height="300" border="0" /&gt;&lt;/a&gt; &#xD;
&lt;p&gt;&lt;br /&gt; A tu szok stulecia, dostałam od Świata Książki w prezencie wraz z 'Tunelem' Magdaleny Parys, ale książka jedzie w paczce, a audiobooki załadowałam do walizy, bo lekkie&lt;/p&gt; &#xD;
&lt;a style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;" href="http://3.bp.blogspot.com/-9Uu_VDjvlKI/T7bR-Evka7I/AAAAAAAABGQ/qUpsJTk3Tn0/s1600/SDC12676.JPG"&gt;&lt;img src="http://3.bp.blogspot.com/-9Uu_VDjvlKI/T7bR-Evka7I/AAAAAAAABGQ/qUpsJTk3Tn0/s400/SDC12676.JPG" alt="" width="400" height="300" border="0" /&gt;&lt;/a&gt; &#xD;
&lt;p&gt;&lt;br /&gt; Poniżej wydawnictwa o moim mieście rodzinnym. Na dole zestaw pocztówek cudnej urody, które to sobie Marek 'od ust' odjął, dzięki wielkie&lt;/p&gt; &#xD;
&lt;a style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;" href="http://1.bp.blogspot.com/-1AizLdYIQxY/T7bSgvyoumI/AAAAAAAABGY/Xwu6TkJFZHk/s1600/SDC12677.JPG"&gt;&lt;img src="http://1.bp.blogspot.com/-1AizLdYIQxY/T7bSgvyoumI/AAAAAAAABGY/Xwu6TkJFZHk/s400/SDC12677.JPG" alt="" width="400" height="300" border="0" /&gt;&lt;/a&gt; &#xD;
&lt;p&gt;&lt;br /&gt; No i najsam koniec, książka, której jestem współautorką, a której to w rękach nie miałam, aż do pewnego wieczora, ale o tym innym razem&lt;/p&gt; &#xD;
&lt;a style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;" href="http://2.bp.blogspot.com/-q09yEL00FIw/T7bS_j_SGAI/AAAAAAAABGg/EBNF8wOteMU/s1600/SDC12680.JPG"&gt;&lt;img src="http://2.bp.blogspot.com/-q09yEL00FIw/T7bS_j_SGAI/AAAAAAAABGg/EBNF8wOteMU/s400/SDC12680.JPG" alt="" width="400" height="300" border="0" /&gt;&lt;/a&gt; &#xD;
&lt;p&gt;&lt;br /&gt; Wszystkie dziewczyny, i piszące, i wydające, mi się tu podpisały. Pamiątka na całe życie. Przy okazji przypominają mi się obozy harcerskie, kiedy to wewnątrz kupionych książek koleżanki składały podpisy ku pamięci. Pamiętacie zdjęcie Słoneczników Snopkiewiczowej, które tu zamieściłam? Wyglądało mniej więcej tak samo&lt;/p&gt; &#xD;
&lt;a style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;" href="http://1.bp.blogspot.com/-uRa8jAGkuhg/T7bTbs4AS0I/AAAAAAAABGo/WJbb-nSIrMY/s1600/SDC12681.JPG"&gt;&lt;img src="http://1.bp.blogspot.com/-uRa8jAGkuhg/T7bTbs4AS0I/AAAAAAAABGo/WJbb-nSIrMY/s400/SDC12681.JPG" alt="" width="400" height="300" border="0" /&gt;&lt;/a&gt; &#xD;
&lt;p&gt;&lt;br /&gt; I to by było na tyle dzisiaj. Dajcie mi się ogarnąć. Zaraz po kolei opowiem, co się działo i kogo spotkałam. &amp;#65279;&lt;/p&gt;</description>
      <author>kasia.eire@NOSPAM.gazeta.pl</author>
      <category>Czytelnia</category>
      <guid>http://notatkicoolturalne.blox.pl/2012/05/Wracam-do-zywych-pokazuje-czesc-zakupow-witam-z.html</guid>
      <pubDate>Sat, 19 May 2012 01:25:16 +0200</pubDate>
    </item>
    <item>
      <title>O tym, jak zięć po angielsku polskie czytał i takie tam słów kilka</title>
      <link>http://notatkicoolturalne.blox.pl/2012/05/O-tym-jak-ziec-po-angielsku-polskie-czytal-i.html</link>
      <description>&lt;p&gt;Kochani, przed wyjazdem nie zdążyłam powiedzieć, że mnie nie będzie dwa tygodnie, czyli od teraz licząc, to jest do końca przyszłego tygodnia. Nie mam dostępu do sieci, dzisiaj prawdopodobnie ostatni raz przed powrotem do domu. Wpadłam tylko sprawdzić pocztę i co widzę? Powiadomienie ze Zbrodni w Bibliotece, mojego ulubionego od zawsze portalu o kryminałach, że opublikowali moje doniesienie z Irlandii o tym, jak jeszcze-nie-zięciowi podobała się (lub nie, o tym w tekście) książka Miłoszewskiego Uwikłanie, którą dostał ode mnie na Gwiazdkę i przeczytał po angielsku. Jeśli jesteście ciekawi, co obcokrajowiec myśli o polskiej powieści kryminalnej, zajrzyjcie na tę stronę &lt;a href="http://zbrodniawbibliotece.pl/kronikakryminalna/2778,uwiklaniewirlandii/"&gt;http://zbrodniawbibliotece.pl/kronikakryminalna/2778,uwiklaniewirlandii/ &lt;/a&gt;&lt;br /&gt; A poza tym dzieje się, piszę o tym w swoim codzienniku Z babskiej perspektywy. Dodam jeszcze, że czekały na mnie tutaj książki zamówione na Allegro za grosze, a do tego znalazłam u mamy dwa rodzynki, czy perełki to jeszcze nie wiem, w każdym razie mało znane ksiażki polskich autorów i też je zabieram do Irlandii w celu przeczytania. Macam te starotki i rwę się do nich, ale nie mam teraz czasu na czytanie, a wieczorem u mamy swiatło słabe i mi oczy siadają. No nic, będzie na to czas.&lt;br /&gt; Poza tym cieszę się, że książka napisana wspólnie z Małgorzatą Gutowską Adamczyk, Rozmowy z czytelniczkami, znalazła Waszą przychylność i jak na razie mamy same dobre recenzje. Dodaje nam to skrzydeł. Dziękuję w swoim imieniu &lt;br /&gt; Pozdrawiam was i nie zapomnijcie o mnie całkiem. &amp;#65279;&lt;/p&gt;</description>
      <author>kasia.eire@NOSPAM.gazeta.pl</author>
      <category>Myśli nieujarzmione</category>
      <comments>http://notatkicoolturalne.blox.pl/2012/05/O-tym-jak-ziec-po-angielsku-polskie-czytal-i.html#ListaKomentarzy</comments>
      <guid>http://notatkicoolturalne.blox.pl/2012/05/O-tym-jak-ziec-po-angielsku-polskie-czytal-i.html</guid>
      <pubDate>Wed, 2 May 2012 11:33:48 +0200</pubDate>
    </item>
    <item>
      <title>Jak to robią twardzielki?</title>
      <link>http://notatkicoolturalne.blox.pl/2012/04/Jak-to-robia-twardzielki.html</link>
      <description>&lt;p&gt;Mam świetnego Ziomeckiego w czytaniu, ale stres przedwyjazdowy tak mi się daje we znaki, że go odłożyłam na po powrocie. Poza tym ta powieść straszna cegła, w sensie gabarytów, a ja więcej poza domem i musiałam coś znaleźć do torebki. I żeby było moje, nie pożyczone, bo w torebce nie noszę niefrasobliwie czyichś tomów, żeby nie poniszczyć. Poza tym musiało być wesołe, krotochwilne, nie natrętne emocjonalnie, żebym zawału nie dostała, bo moje serce i tak obciążone nadmiernie, już nawet Kalmsa zaczęłam łykać.&lt;br /&gt; Tak błądziłam wzrokiem po półkach i nagle oczy mi się zaświeciły - przecież ja mam jedną 'Mariolkę' nieprzeczytaną !!! Toż to idealna lektura na umęczoną duszę!&lt;br /&gt; &lt;/p&gt; &#xD;
&lt;a style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;" href="http://4.bp.blogspot.com/-YTCqT95T8SM/T5iJHUtiJpI/AAAAAAAABEM/zAAy9gEbB1w/s1600/Jak+to+robi%C4%85+t..jpg"&gt;&lt;img src="http://4.bp.blogspot.com/-YTCqT95T8SM/T5iJHUtiJpI/AAAAAAAABEM/zAAy9gEbB1w/s1600/Jak+to+robi%C4%85+t..jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt; Po pierwsze - zaletą tej powieści jest humor. Po przeczytaniu pierwszej powieści Marioli Zaczyńskiej - Gonić króliczka - już wiedziałam z czym będę miała do czynienia. Uśmiech na twarzy, chwilami wybuchy dzikie, gwarantowane.&#xD;
&lt;p&gt;Po drugie - dzieje się w Siedlcach i okolicach, a ja tam spędziłam bardzo dobre pięć lat mojego dorosłego życia, poznałam wielu wspaniałych ludzi i to miasto na zawsze będzie miało swój pokoik w moim sercu. Tęsknię czasami, chociaż w ten sposób miałam okazję się tam przenieść.&lt;br /&gt; Po trzecie - spełniła ona moje oczekiwania lektury lekkiej, zastrzyk optymizmu nie do przecenienia.&lt;br /&gt; &lt;br /&gt; Tytułowe twardzielki to Brysia, policjantka, Gosia, dziennikarka i Sabinka, wykładowczyni na uczelni. Do tego mamy całą galerię ciekawych postaci, od fikcyjnych (???) jak Alberta, stara, ale jara reporterka TV, Wandeczka, mama Brysi, tajemniczy Boski i Konwicki, czyli element kryminalny, Bartek, narzeczony Sabinki, do postaci prawdziwych, jak na przykład pan Irek z Jagodnego, którego zresztą miałam przyjemność poznać, jego żona, właściciel hotelu i inni. &lt;br /&gt; Mariola Zaczyńska jest nie tylko dziennikarką, ale też kształciła się w pisaniu scenariuszy i to widać. Książka jest niezwykle filmowa, akcja gna, zmieniają się osoby i okoliczności przyrody. Co chwila coś się dzieje, zmiany są jak kolejne ujęcia filmowe - krótki opis, didaskalia, a potem AKCJA! I gnamy na łeb na szyję wraz z bohaterami. Jedno Wam powiem, czyta się migiem i to nie dlatego, że litery duże (ale też bez przesady, co też doceniam, bo wiecie przecie, żem dziwnie ślepawa), ale też z tego względu, że ma się wrażenie, że trzeba tak szybko te kartki przewracać, jak autorka 'mówi'. To ma cechy bardzo energetycznego opowiadania przy stole u przyjaciół, kiedy to ktoś próbuje przybliżyć zdarzenie i wstaje, macha rękami, odgrywa scenki, zmienia głosy i chodzi jak stary furman. Z tego by była dobra komedia romantyczna na lato. Na pewno nie zmęczy, chyba, że ze śmiechu.&lt;br /&gt; Scena z Wandeczką i Friendly Józkiem fantastyczna. Nic to,  że ten piesiołek w książce jest airedale terrierem, zachowuje się wypisz wymaluj jak mój Franek (Jack Russel Terrier) i za to go pokochałam. Przygoda Józka i golasów rozbawiła mnie do łez.&lt;br /&gt; Rajd Szampania fantastyczny, koniecznie muszę dopytać, czy on się naprawdę odbywa? W Korczewie bywałam i potwierdzam, pięknie tam jest.  &lt;br /&gt; Ciekawe były tez przebitki z wystaw psów, nigdy nie byłam i takie wejrzenie za kulisy bardzo było fajne, to samo tyczy się koni arabskich, zawsze czegoś się człowiek przy okazji dowie.&lt;br /&gt; &lt;br /&gt; Po wydaniu książki, przyjętej bardzo entuzjastycznie przez czytelniczki, zawiązały się kluby Twardzielek&lt;/p&gt; &#xD;
&lt;a style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;" href="http://1.bp.blogspot.com/-utVeqYonGtc/T5iJLM-Z1HI/AAAAAAAABEU/cCVwL6xK1J8/s1600/Mariola+Zaczy%25C5%2584ska+i+twardzielki.jpg"&gt;&lt;img src="http://1.bp.blogspot.com/-utVeqYonGtc/T5iJLM-Z1HI/AAAAAAAABEU/cCVwL6xK1J8/s320/Mariola+Zaczy%25C5%2584ska+i+twardzielki.jpg" alt="" width="320" height="240" border="0" /&gt;&lt;/a&gt; &#xD;
&lt;p&gt;(zdjęcie autorstwa Piotra Giczeli, a na nim Autorka - druga od prawej nie licząc pana o kuli) Wszystkie panie w koszulkach twardzielek&lt;br /&gt; Poniżej legitymacja przynależności do klubu, zdjęcie zaczerpnięte z bloga Marioli Zaczyńskiej.  &lt;/p&gt; &#xD;
&lt;a style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;" href="https://encrypted-tbn0.google.com/images?q=tbn:ANd9GcTd78umbrCCn0iNN-IyI3vd_0fKJ_zC1mw026kOg7smcMvXM7KK"&gt;&lt;img src="https://encrypted-tbn0.google.com/images?q=tbn:ANd9GcTd78umbrCCn0iNN-IyI3vd_0fKJ_zC1mw026kOg7smcMvXM7KK" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt; &#xD;
&lt;p&gt;Wszystkie bohaterki książki nie mają życia usłanego różami, ale wspierają się i pokonują kolejne przeszkody życiowe, jedna po drugiej, konsekwentnie. Może i mają chwile załamania, ale uparcie podnoszą się z kolan. I jak to w takich powieściach, czasem nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło. Czego Wam życzę.&lt;br /&gt; Ja też chcę do Twardzielek. &amp;#65279;&lt;/p&gt;</description>
      <author>kasia.eire@NOSPAM.gazeta.pl</author>
      <category>Czytelnia</category>
      <guid>http://notatkicoolturalne.blox.pl/2012/04/Jak-to-robia-twardzielki.html</guid>
      <pubDate>Thu, 26 Apr 2012 02:18:51 +0200</pubDate>
    </item>
  </channel>
</rss>


